Śladami bogów, Patrol na Zachodzie, Porwanie Europy (pakiet)
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Śladami bogów to dziennik z podróży, jaką Sándor Márai odbył w 1926 r. na Bliski Wschód. Pokonując trudy i niebezpieczeństwa trzymiesięcznej wyprawy, odwiedził Egipt, Palestynę, Liban, Syrię i Turcję, a także Grecję oraz Włochy. Podziwiał egzotyczną przyrodę i starożytną architekturę. Rozmyślał o trwającej już wiele tysięcy lat historii regionu, a również z wielką uwagą przyglądał się wydarzeniom współczesnym, takim jak kształtowanie się podstaw przyszłego państwa izraelskiego. Na swojej drodze spotkał wielu ludzi. Odnosił się do nich ze szczerą ciekawością i otwartością, by poznać ich kulturową odmienność. Nigdy jednak nie zapominał o ukochanej Europie i z perspektywy Wschodu krytycznie spoglądał na Stary Kontynent odradzający się po wojennej pożodze.
Zdecydowanie wykraczając poza dziennikarską formę, książka Śladami bogów jest nie tylko zbiorem reporterskich relacji, ale też zapisem błyskotliwych refleksji, lirycznie ukazanych wrażeń i trafnych spostrzeżeń, które nic nie straciły na czasie.
Patrol na Zachodzie to ironiczny i przenikliwy zapis podróży, która prowadzi do pytania, czy Zachód zachował jeszcze radość życia i powietrze przeniknięte wolnością.
W 1935 roku Sándor Márai wyrusza pociągiem z Budapesztu do Paryża i Londynu – miast, które dla mieszkańca Europy Środkowej wciąż są symbolami nowoczesności, swobody i wysokiej kultury.
Uważnie opisuje granice, dworce, hotele, podróżnych, obyczaje i ludzi napotkanych na ulicy, lecz nie tworzy zwykłej relacji z wyprawy. Ta nieśpieszna wycieczka staje się melancholijną konfrontacją z młodzieńczymi przekonaniami, przemijającymi tak jak świat, który autor niegdyś poznał.
W Porwaniu Europy Sándor Márai zawarł spostrzeżenia i refleksje z podróży, w którą wyruszył w 1946 roku z ojczystych Węgier do Szwajcarii, Włoch i Francji.
Przemierzając po raz pierwszy po tragedii drugiej wojny światowej ulice, place i zaułki Genewy, Rzymu, Neapolu, Paryża… i obserwując mieszkańców tych metropolii, utwierdził się w gorzkim przekonaniu o dokonanym i ciągle pogłębiającym się podziale Europy na wschodnią i zachodnią – podziale politycznym, ekonomicznym i kulturowym. Co więcej, zdaniem pisarza, Stary Kontynent utracił rolę przewodnika wskazującego światu wartości i kierunki rozwoju.