Z drugiej strony szkła. Autoportret fotoreporterki

Anna Musiałówna, Z drugiej strony szkła
  • promocja
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 5 dni
Cena: 45,00 zł

Cena regularna: 66,00 zł

45.00
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 42,60 zł
Cena detaliczna: 75,00 zł
ilość egzemplarz

towar niedostępny

dodaj do przechowalni

Opis

Kto mógł przewidzieć, że kapitalistyczny dobrobyt zniewoli ludzkie umysły i dusze skuteczniej niż komunistyczny niedostatek? Że wirtualna rzeczywistość zastąpi żywy świat?

 

Anna Musiałówna – fotoreporterka prasowa i socjologiczna, autorka reportaży,  kuratorka wystaw fotograficznych, publikowała m.in. w „itd”, „Przyjaciółce”, „Odrze”, „Życiu” „Polityce”. W książce Z drugiej strony szkła. Autoportret fotoreporterki opowiada o własnym życiu poprzez wspomnienia i relacje ze spotkań z bohaterami swoich fotoreportaży. Osoby te, mieszkające często na odległej prowincji, odnajdywała i docierała do nich w zaskakujący niekiedy sposób. Posługując się równie biegle fotografią, jak i słowem pisanym, wyczulona na losy i niedole drugiego człowieka, autorka potrafi z dużą precyzją ukazać obraz życia społecznego w epoce PRL-u i po przełomie 1989 roku, a przy tym ujawnić przed czytelnikami własny punkt widzenia na minione i obecne czasy oraz swoją hierarchię wartości. Zwraca też szczególną uwagę na zmiany oczekiwań, jakie w okresie ostatnich kilkudziesięciu lat zaszły wobec reportażu prasowego. 

 

Ta książka reportaż o własnym życiu jest niezwykła. Od opisu dzieciństwa w rodzinnym domu w Suchedniowie, pobytu w szkole baletowej i lat spędzonych w powojennej Warszawie, początków kariery tancerki (nagle przerwanej) po lata pracy fotoreporterki w pismach warszawskich.

Z empatią opisane relacje z najbliższymi z ojcem i matką, z rodzeństwem, z synem. Niezliczone spotkania z ludźmi w podróżach reporterskich. Kontakt i przyjaźń z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim, także przed wojną mieszkańcem Suchedniowa. Maria Dąbrowska inna niż w oficjalnych zapisach, bo we wspomnieniach gosposi Melanii.

Wzruszająca, pełna emocji, napisana z wielkim talentem opowieść!

Kazimierz Orłoś

 

   Książka powstała dzięki wsparciu Fundacji Paweł & Valentina Konzal

 

Z drugiej strony szkła - fragment

 

Podcast "Słuchaj z Czytelnikiem". Odcinek o książce "Z drugiej strony szkła. Autoportret fotoreporterki"

 

Radio TOK FM rozmowa Marty Perchuć-Burzyńskiej z Anną Musiałówną

Dane techniczne

Przeczytaj fragment https://czytelnik.pl/userdata/public/assets//Z%20drugiej%20strony%20issuu.pdf
Data premiery listopad 2022
Opracowanie graficzne Ula Pągowska
Wydanie I
Data wydania 2022
Oprawa twarda
Format 160x230 mm
Liczba stron 424 (51 zdjęć)
ISBN 978-83-07-03538-3
biblio.ebookpoint.pl https://biblio.ebookpoint.pl/e_30ly/z-drugiej-strony-szkla-autoportret-fotoreporterki-anna-musialowna/e
ebookpoint.pl https://ebookpoint.pl/ksiazki/z-drugiej-strony-szkla-autoportret-fotoreporterki-anna-musialowna,e_30ly.htm
ibuk.pl https://www.ibuk.pl/fiszka/282080/z-drugiej-strony-szkla.html
nexto.pl https://www.nexto.pl/ebooki/z_drugiej_strony_szkla__autoportret_fotoreporterki_p1306155.xml
swiatksiazki.pl https://www.swiatksiazki.pl/z-drugiej-strony-szkla-autoportret-fotoreporterki-6950905-e-book.html
legimi.pl https://www.legimi.pl/ebook-z-drugiej-strony-szkla-musialowna-anna,b963731.html
virtualo.pl https://virtualo.pl/ebook/z-drugiej-strony-szkla-autoportret-fotoreporterki-i447178/
woblink.pl https://woblink.com/ebook/z-drugiej-strony-szkla-anna-musialowna-268439u
publio.pl https://www.publio.pl/z-drugiej-strony-szkla-anna-musialowna,p1494412.html

Opinie o produkcie (10)

5 grudnia 2022

Wspaniała autobiografia i wspaniały jej tytuł. Kosztem niedospanych nocy, odłożonych na potem obowiązków dnia codziennego-czytałem-czytałem-czytałem. Ciekawość co będzie dalej zwyciężała. Razem z Autorką wrażliwą na los ludzi, zwykłych "szarych ludzi" wydobytych z otoczenia Jej decyzją wzruszałem się ich życiowymi historiami. Korespondencja z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim jest przepełniona wzajemnym szacunkiem i uznaniem. Tak wartościową lekturę spotyka się NIECZĘSTO. Prezentowane przez wiele lat w tygodnikach ilustrowanych zdjęcia świadczą o tym, że Anna Musiałówna doskonale sobie radzi z piórem i aparatem fotograficznym.

6 grudnia 2022

Książkę czyta się wyśmienicie! Wartka narracja autorki przybliża nam czasy minione, skłania do refleksji, wciąga. Wzrusza ale i momentami śmieszy. Kiedy autorka kończy jakąś opowieść czekamy z wielkim apetytem na następną. Podziwiam jej wrażliwość na sprawy ludzkie, niby proste ale w interpretacji autorki znajdujemy w nich wiele szczegółów na które na co dzień nie zwracamy uwagi. Nie znałem Anny Musiałówny od tej strony. Wiedziałem, że świetnie fotografuje. Za każdym razem oglądałem Jej zdjęcia fotoreporterskie przepojone miłością i szacunkiem do człowieka. Teraz po przeczytaniu książki widzę, że Anna Musiałówna równie sprawnie posługuje się słowem...

11 grudnia 2022

To się czyta!Takich książek kobiety A.D.2022 już nie pisują , żeby nie uchodzić za zbyt sentymentalne.Opowieść Ani świadczy o tym że takie pisanie i odczuwanie ludzi i świata jest koniecznie potrzebne.

13 grudnia 2022

Mistrzostwo! Najlepsza książka, jaką ostatnio przeczytałem! Przeczytałem ją jednym ciągiem, odkładając na bok inne lektury. Moja wspaniała koleżanka fotograf doskonałym warsztatem literackim stworzyła książkę pełną treści, obrazów, uczucia i wrażliwości w stosunku do świata bliskiego memu sercu – ludzi zwykłych i nadzwyczajnych, a listów do pana Gustawa nie sposób zapomnieć.

15 grudnia 2022

Autobiografia Anny Musiałówny, znanej dziennikarki i fotoreporterki to naprawdę wyjątkowa pozycja wśród nowości książkowych ze wszech miar godna polecenia. Autorka wykazuje wielki talent pisarski, przedstawia panoramę życia w PRL , wplatając w nią własne dramatyczne przeżycia, które umiała z odwagą przezwyciężyć. Wykazała wyjątkowy zmysł obserwacji i wielką wrażliwość na los drugiego człowieka.

17 grudnia 2022

Świetna książka napisana przez osobę kochającą życie. Czyta się jednym tchem. Nie jest to książka o robieniu zdjęć, lecz o fotografii jako sposobie na życie i kochanie ludzi, którzy to życie tworzą i w nim uczestniczą. Polecam wszystkim. Hania jest równie dobrą reporterką, jak i fotografką.

20 grudnia 2022

Przeczytałem jednym tchem. Tak samo dobra jak zdjęcia Hanny Musiałówny. To rzadki talent u fotografów, aby tak dobrze pisać jak autorka "Z drugiej strony szkła".

21 grudnia 2022

Skupiając się na 'temacie' zdjęcia fotograf zazwyczaj zmuszony jest do milczenia, Fotografka też, nawet tak wygadana jak Hanna Musiał. Musiało to być na dłuższą metę bolesne, takie tłumienie w sobie pisarki, osoby non stop komentującej świat widzialny w swoim świecie wewnętrznym. No i musiało w końcu dojść do erupcji, do wybuchu słów, które dają o b r az tego, co działo się w głowie ale i sercu pozornej niemowy. Mamy wynik tej erupcji w postaci opisów i dopowiedzi do publikowanych paru fotografii, już nie tak bardzo niemych, mówiących językiem swojej autorkki. To wielka sprawa, takie ujawnienie podmiotu (podmiotki?) , który na codzień   i na pozór jest tylko dodatkiem do obiektywu.

23 grudnia 2022

Niezwykła ksiązka Anny Musiałówny, gdzie wszystko jest ważne, gdzie nie ma marginesów, więc trudno o „uwagi na marginesie”, ale do jednego aspektu wypada mi się odnieść bardziej niż do innych. Miałem ten zaszczyt (wprawdzie skryty, bo skryta przed nami jako młodzieżą w latach 60-tych była wielkość i znaczenie pisarza), że chodziłem do „Żeromskiego” w Kielcach. Później po latach, kiedy Herling-Grudziński stał się jaśniejącym dobrem publicznym (i przybył nawet na któreś lecie Szkoły), w mniejszym lub większym stopniu to, co robił, pisał, gdzie i jak mieszkał, widział ludzi i świat, nabrało zupełnie innego wymiaru i wagi. Nawiasem mówiąc mieliśmy w klasie koleżankę, która mieszkała w Ostojowie (lokalsom niczego nie trzeba tłumaczyć) i pokonywała codziennie (6 razy w tygodniu) pociągiem prawie identyczną drogę, jak pan Gustaw. Trasę kolejową i samochodową Kielce-Suchedniów przejeżdżałem dziesiątki razy, a wszystkie miejscowości po drodze, można powiedzieć każdy zakręt, każde ważniejsze drzewo (łącznie ze słynnym jałowcem) do tej pory pamiętam doskonale; podobnie jak eskapady do Bodzentyna i Nowej Słupi. Ale może mniejsze znaczenie ma tu pamięć topograficzna, a większe coś, co można by określić (przybliżyć) jako ducha (duszę?) tych stron rodzinnych dla Pisarza, dla autorki i dla wielu, wielu innych. Ta zdolność przeniesienia nie tylko kolorów, gatunków roślin, temperatur, ale zapachów, a można chyba nawet powiedzieć nastroju natury, poprzez szkicowanie jej cech, znanych piszącej i znanych odbiorcom/czytelnikom, to olbrzymi i rzadki walor tej książki. Wszystkie inne punkty odniesienia, aspekty, bohaterowie (bo w sumie każda z pojawiających się osób, jest dla autorki, a przez to i dla nas bohaterem) są ważne, barwne, a poznanie ich, co najmniej, rozwijające, ale wydaje mi się, że właśnie te fragmenty, gdzie autorka pragnie przywołać to, co widzi, wie, czuje, tak by mogło być zobaczone, poczute, powąchane przez adresata jej listów, są niezwykle wartościowe, także od strony literackiej subtelności. TeD

30 grudnia 2022

Wypada bardzo podziękować autorce, że przez 400 stron pozwala nam być z sobą, ze swoimi przeżyciami, problemami, ze swoim widzeniem świata i ludzi. A widzenie to nie jest ani banalne, ani stereotypowe, ani zimne wbrew temu, co można by sądzić o medium, jakim z istoty swojej jest zimny obiektyw. W każdym przypadku są to emocje, z reguły pozytywne, mimo, że przedstawiany podmiot, przedmiot, człowiek, relacja, kontekst, przeszłość czarna, a przyszłość mętna czasami są właśnie takie i nie chcą być inne. Mimo tej naturalnej brutalności wielu sytuacji/ludzi, sposób zrozumienia (może nawet można powiedzieć technologii zrozumienia), poznajemy nie tylko Antosie, pana Czesia, pana Szymczaka, Melę i pana Harmonistę z parku saskiego, ale co znacznie ważniejsze, uczymy się (no może daje nam autorka szansę się uczyć), jak można ludzi z ich sprawami rozumieć i budować z innymi cieplejsze relacje. I jeszcze jedna sprawa wskazująca na nietuzinkowość: narracyjna wielowarstwowość, która się wzbogaca i uzupełnia. Przynajmniej w moim przekonaniu jako czytelniczki; mamy do czynienia z wielokrągiem: ja, moi najbliżsi, przyjaciele/znajomi/profesja, bohaterowie spotykani na drodze życia, Gustaw Herling-Grudziński. Do tego wszystkiego/do nich wszystkich, Anna Musiałówna daje nam dostęp; w pewnym zakresie nielimitowany, bo co z tym zrobimy już tylko od nas zależy. MK

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl